ZalogujUżytkownikHasło
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie    
Rejestracja
Rejestracja
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Forum Naruto Strona Główna » Dlaczego ...

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Według mnie... Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 14, 15, 16  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 16:05, 22 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke wykrzywił się w zwycięski usmieszek. Midori spojrzała na niego przymykając oczy.
- Ciekawe co ty kombinujesz?- Powiedziała.
- A co... Chcesz sie dowiedzieć?- Powiedział zbliżając się do niej...

***

- No dobra...- Powiedziała i złapała się za łopatke, która nagle zaczeła ją dzwnie boleć... Spjrzała na plce...Pieczęci nie było...Ale ten dzwiny ból...Ciekawe co się dzieje...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:08, 22 Sty 2007    Temat postu:

- Coś nie tak? - zapytał ponownie Itachi.
- Mam złe przeczucia - powiedziała.
- Złe przeczucia?
- Orochimaru...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 16:13, 22 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke nagle złapał się za szyje...
- Sas? Co ci?!- Zapytała przerażnona Midori.
- Nie wiem...Nagle zaczeło boleć....Ale przecież to niemożliwe...- Powiedział ściskając skóre na szyji.

***

- Jak to Orochimaru...Przeciez on nie żyje- Powiedział Itachi łapiąc dziewczyne za rękę, która ściskała ramie.
- Ja tez nie zyłam...A jednak...- Powiedziała przechylając głowe na prawą stronę i spuszczając oczy... Itachi spojrzał na nią z obawą i objął.
- Nie bój się...
- Ale ja się wcale nie boje...Ja umieram ze strachu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:19, 22 Sty 2007    Temat postu:

***
- Mówiłeś coś o tej... jak jej tam...
- Itazura - powiedział szybko Sasuke wciąż trzymając rękę na szyi.
- Jak mówiłeś, że żyje to myślałam, że majaczysz... A jeżeli...
- Nawet mi nie mów - warknął Sasuke po chwili upadł na kolana i jęknął z bólu.
- Sasuke? - Midori przyklękła obok chłopaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 16:25, 22 Sty 2007    Temat postu:

- Ale jeśli...O matko! Trzeba kogos zawiadomic...
- Nie! Nie... Poradzę sobie...
- Sasuke?! Jesteś głupi, ale to już lekka przesada!!- Krzykneła dziewczyna i wyszła z mieszkania... Pobiegła szybko do Hokage...

***

- Itazura.... Twoja pieczęć...Już ja widac...
- Nie...To nie możliwe...Ja nie chce...- Powiedziała szybko rzucając się na szyje Itachiego. Młody mężczyzna nie wiedział co ma zrobic...

***

Kemono własnie skończył swoja prace...
- Teraz to ja mam nad tobą kontrole Oro...- Usmiechnął się złowieszczo...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:32, 22 Sty 2007    Temat postu:

- A jeżeli mam kontrolę nad tobą to i nad Itazurą... A nawet Uchihą - powiedział z wyraźnym triumfem w głosie.

***

- Ten były lider nawet pożądnie zabić go nie potrafi... A podobno jak kogoś zabije to nie ma prawa się podnieść - warknął Itachi obejmując Itazurę - Teraz to już ja się nim zajmę.

***

Midori pobiegła do Hokage. Bez pukania wparowała do jego gabinetu.
- Czcigodny mamy problem! - krzyknęła.
- Uspokój się i powiedz o co chodzi - powiedział spokojnym głosem.
- Orochimaru... On... I pieczęć - nie potrafiła ułożyć pożądnego zdania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 16:39, 22 Sty 2007    Temat postu:

- Jak to?
- Nie wiem... Na szyji Sasuke znów pojawiła się pieczęć....-Mówiła łkając głośno...

***

- Itachi....Ale ten, kto go o zywił...To ...Może ma nademną kontrole...- Powiedziała a w jej oczach pojawiły się łzy...
- Itazura...Musisz buc silna...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:46, 22 Sty 2007    Temat postu:

***

- Jesteś pewna? - spytał Hokage.
- Tak!
- Coś trzeba zrobić...

***

- Postaram się - powiedziała Itazura.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 16:51, 22 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke własnie strącał wszystko co to miał na szafce. Ból był nie do zniesienia... A pieczęć piekła jakby miała za chwile rozerwać jegho ciało...

***

Itazura nagle zachwiała się na nogach i uklękła trzymając się kurczowo płaszcza Itachiego. Zwijała się z bólu...Cos było nie tak...Jakby kwas wypalał jej ciało...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:58, 22 Sty 2007    Temat postu:

Midori po szybkim zgłoszeniu wszystko Hokage pobiegła do domu Sasuke. Gdy tylko weszła do domu zobaczyła cierpiącego Sasuke. Zaczęła nerwowo szukać czegoś w torbie i nie potrafiła tego znaleźć. W kuńcu się wkurzyła i wysypała wszystko co miała w torbie i zaczęła szybko przekładać wszystko co wylądowało na ziemi w poszukiwaniu tego jednego flakonika.
- Gdzie on jest? - powiedziała sama do siebie.
W końcu znalazła mały flakonik z żółtym płynem. Szybko podeszła do Sasuke i włożyła mu otwarty flakonik do ręki.
- Wypij to - powiedziała.
Sasuke spojrzał na nią pełen wątpliwości... Ale ból i tak nie pozwalał mu nawet myśleć. Szybko wypił zawartość flakonika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 17:04, 22 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke wipił szybko płyn...I nagle....Ból ustapił...Takie przykemne uczucie...
"Ciekawe co z Itazurą?" Pomyślał i wziął głeboki wdech...

***

Z dziewczyna wcale nie było lepije...Ból był przeraźliwy...Taki jakby ktos przecinał jej skóre zywcem skalpelem...Wyła z bólu, ale nic nie słyszała...Wszystko znikneło jej z oczu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:11, 22 Sty 2007    Temat postu:

***

Po chwili spojrzał pytająco na Midori, która tylko się lekko uśmiechnęła.
- Co to było? - spytał po chwili chłopak.
Midori usiadła obok niego.
- To dosyć długa historia - odpowiedziała zamyślona - A poza tym nie można mi tego zdradzać... W sumie nie powinnam dawać ci tego - odpowiedziała spuszczając głowę.
- Czegoś nie rozumiem... - mruknął Sasuke.
- Mój klan słynie z medyków... Każdy z klanu zna przepis na tą miksturę... Ale jest na tyle tajna, że nie można jej podawać nikomu spoza klanu - odpowiedziała smutnym głosem.
- Więc dlaczego mi go dałaś? - zapytał zaskoczony.
- Wole, żeby wygnali mnie z klanu niż żeby cierpiał mój przyjaciel...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 17:26, 22 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke spojrzał na nia ze smutkiem i szcześciem zarazem...Czy był dl aniej aż tak ważny? Sam juz nie mógł odpowiedziec sobie na to pytamie...Objął Midori...Miał nadzieje, że to wyrazi to co chiał jej powiedzieć...

***

Itachi, Sasori, Deidara, Kisame, Kuzzusu, Hiden...Nikt nie mógł pomóc dziewczynie...Patrzyli bezczynnie na zwijająco się dziewczynę...Jak mozna jej pomóc...Czemu nie może przestać krzyczec...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:26, 22 Sty 2007    Temat postu:

***

- Ty się niczym nie przejmuj... To już moja sprawa - powiedziała Midori gładząc go po włosach.
- Ale to przeze mnie masz problem z klanem - powiedział smutno Sasuke.
Midori przyłożyła mu palec do ust i uśmiechnęła się.
- Dla przyjaciela mogę co dzień robić tą miksturę - powiedziała.
Sasuke wpatrywał się w nią z niedowierzaniem. Wiedział jak to jest żyć bez klanu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Wto 11:52, 23 Sty 2007    Temat postu:

Chłopak spuścił głowe...
- No to idziemy...Kakashi pewnie czeka...- Powiedział i wstał zakładając koszulke. Midori juz wyszła i otarła spływajacą łze z policzka, tak aby nie zobaczył tego Sasuke.

***

Itazura nagle wpadła na plecy i wygieła sie w łuk... Ból zaczął ustepywać...Dziewczyna szybko i ciężko oddychała... Itachi szybko podbiegł do niej i położył jej gowe na swoich kolanach.
- Niech ktos przyniesie wody!- Krzyknął.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:59, 23 Sty 2007    Temat postu:

***

- Sasuke... Zaczekaj, muszę pozbierać moje rzeczy - wtrąciła Midori.
- Potrzebne ci? - zapytał.
- Jako medyk byłam uczona, żebym zawsze przy sobie nosiła sprzęt medyczny... To już nawyk - odpowiedziała.
- Pomogę ci - powiedział Sasuke przykucając przy rozrzuconych rzeczach.
Razem szybko wszystko pozbierali i wyszli z domu Sasuke.
- Kto wie? - zapytał Sasuke.
- Hokage, ale obiecał, że nikomu nie powie póki nie zajdzie taka potrzeba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Wto 20:05, 23 Sty 2007    Temat postu:

Itazura otworzyła z trudem oczy...Spojrzała na Itachiego, który nawet nie zauwazył, że jest już przytomna. Dziewczyna tylko jękneła i znów zamkneła oczy...ZNów pieczęć....
- Nie powinna w takim stanie dąłańczać do Akatsuków...- Powiedział Sasorii, który tak naprawdę bardzo współczuł dziewcznie, że musi tyle przejść.
- Ale teraz ona nas potzrebuje- Powiedział Deidara, który przyniusł chusteczke namoczoną wodą. Przyłożył ją do czoła Itazury, co przyniosoło jej chwuilową ulgę. Białowłosa miała bardzo wysoka goraczke, a pieczęć wyirowała non stop...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:09, 23 Sty 2007    Temat postu:

***

- Ty nic nie wiesz - powiedział obojętnie.
- Co? - zapytała zaskoczona Midori.
- Nic nie wiesz, zrozumiano?
- Tajemnica medyka - odpowiedziała z lekkim uśmiechem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Wto 20:15, 23 Sty 2007    Temat postu:

Hokage stanął przy oknie i spojrzał jak znów zacxzął padac deszcz. Krople uderzały rytmicznie o szybe, która zasłosniła już cały widok na wioske.

***

- Przeniesmy ją do jej pokoju.- Poweidział Kuzuuzu, który otworzył frzwi. Itachi I hidan wzieli dziewczyne i połozyli ja na łóżku. Dziewczyna zaczeła trząść się z zimna. Choć jej ciało było tak goronce...Nie spodobało się to Itachiemu, który wiedział, że dziewczyna za cześto ma takie wachania temateratury...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:19, 23 Sty 2007    Temat postu:

***

- Gdzieście tak długo byli? - zapytał Kakashi stojący tuż obok Sakury i Naruto.
Sasuke nie miał nawet najmniejszej ochoty się tłumaczyć i spojżał wymownie na Midori.
- Medyka się nie pogania - powiedziała z udawanym uśmiechem.
- No to czas na misję...

***

Itazura natychmiastowo zasnęła, ale Itachi nie odstępował od niej ani o krok...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Wto 20:34, 23 Sty 2007    Temat postu:

W nocy nic sie nie zmieniło... Gorączka nawet nie miałą zamiaru spadać... A nawet wzrosła. Itachi bronił ja jak tylko mógł, ale już nie chciał dłużej patrzeć jak jego jedyna osoba, dla której mógłby nawet oddać życie, ta osoba ceirpi...
To takie przygnębiajace...Nad ranem sytuacja była bez zmian.
- Nie umieraj...Tylko nie umieraj...- Szeptał Uchiha gładząc dziewczyne po włosach...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:51, 23 Sty 2007    Temat postu:

***

Sasuke również szybko zasnął, ale jednak przed snem dużo rozmyślał... Najwięcej o Itazurze... Skoro on nie wiedział co by się z nim stało gdyby nie mikstura Miodri to co teraz może dziać się z Itazurą? Ale po głowie chodziło mu też co innego... Dlaczego Midori mimo zakazów dała mu ten lek? Mówiła, że "dla przyjaciela jest gotowa co dzień przygotowywać miksturę", ale czy to miała na myśli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Śro 12:51, 24 Sty 2007    Temat postu:

A może poprostu powiedziała to, żeby zrobiło mu się lepiej...Sam juz nei wiedział...

***

Kemono władał nad Orochimaru tak jak on przedtem nad Itazurą. Zrobił z niego sługę, ale jeszcze nie wiedział dokładnie do czego przyda mu się taka "zdobycz". Rozsiadłs ię wygodnie w fotelu i patrzył na "zahipnotyzowanego" Orochimaru z demonicznym usmeichem.

***

Tuż o świecie Itazura ockneła się na chwile. Poprosiła o wode, ale nim ją przyniesiono znów zasneła... Wszyscy zaczeli sie martwic. Była to przeciez pierwsza kobieta w Akatsukach i do tego jedna z najważniejszych osób dla Lidera. Deidara podał jej płyn "do żylnie"...

***

Sakura siedziała sama w swoim pokoju i patrzyła na czarne chmury, które zakrywały przepiekny blask gwiazd. Nagle co było strasznie dziwne zaczął padac snieg... Delikatne, białe pładki spadały na ziemie tworzac niesamowitą atmosfere...Taką łagodną...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:22, 24 Sty 2007    Temat postu:

***

Midori zawsze lubiła przechadzać się wieczorami po ulicach Konohy. Sama nie wiedziała dlaczego, ale uspokajało ją to. Teraz gnębiły ją problemy. Jeden z klanem i tajemną miksturą, a drugi z pieczęcią Sasuke. Martwiło ją to, że pieczęć Orochimaru jest jedyną, na którą jej klan nie ma leku. Może to ona będzie tą, która coś wymyśli... Może tak udobrucha klan.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Śro 19:31, 24 Sty 2007    Temat postu:

Myśllała również o tym, czy wogóle klan się o czym kolwiek dowie... Spojrzała w góre. Płatek śniegu spadł jej na nos. Mimowolnie sie usmiechneła...

***

Po paru godzinach Itazura poprostu musiała się ocknąć. Spojrzała najpierw na Zasypiającego powoli Itachiego. Gorączka zaczeła spadać, a potrzeba dawała o sobie znac. Itachi zamknął oczy. Wtedy dziewczyna wstała powoli i poszła do toalety. W drzwiach wpadła na Hidana, który zdziwł się gdzy ją zobaczył.
- Itazura?! Powinnaś leżeć!- Powiedział szeptem. Dziewczyna nagle złapała się znów za łopatke i poleciała prosto na Hidana, który złapał ją w ostatnim momencie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Naruto Strona Główna » Dlaczego ... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 10 z 16

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
iCGstation v1.0 Template By Ray © 2003, 2004 iOptional




fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Regulamin