ZalogujUżytkownikHasło
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie    
Rejestracja
Rejestracja
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Forum Naruto Strona Główna » Dlaczego ...

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Według mnie... Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:16, 27 Sty 2007    Temat postu:

- Dzięki - powiedziała z uśmiechem , gdy chłopcy już skończyli.
- Znając życie nic nie jest za darmo... Czego chcesz za uratowanie lidera? - zpytał Deidara.
- Nic, przecierz wy też mi pomogliście - odpowiedziała.
- Tak, ale gdyby nie to że nam pomogłaś nic by ci nie było - Deidara nie dawał za wygraną. Jak na członka Akatsuki był strasznie honorowy.
- Powiedz, mi co dokładnie stało się Itazurze i czy jest jakaś możliwość, żeby jej pomóc - powiedziała szybko Miodri.
- Nie da się nic zrobić - odpowiedział - Jedyny sposób to pozbycie się pieczęci... Wtedy nikt nie będzie nad nią panował i będzie sobą - dodał.
Midori uśmiechnęła się do Sasuke. Chłopak od razu wpadł na to co Midori ma na myśli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Sob 10:50, 27 Sty 2007    Temat postu:

- A no, bo ...My mamy jeden taki sposób...- Powiedziała po chwili namysłu. Deidara, Kisame, Tobi, Kuzzuzu i Sasori zaczeli patrzeć na siebie ze zdziweniem.
- Yyy...Jak to? Nikomu jeszcze sie nie udało odnaleść "serum" na pieczęć...- Powiedział z niedowierzaniem Kisame.
- Sasuke...Kochanie...Pozwól no tu na moment...- Usmiechnała sie do chłopaka. Sasuke odsłonił swoją szyje... Pieczęci nie było...
-Jak to możliwe?- Zapytał pełen podziwo Sasori. Midori i Sasuke z trudfem powstrzymywalis ie od smiechu gdy Akatsuki "macali" szyje młodego Uchihy.
- Macie jeszcze to coś co spowodowało znikniecie pieczęci?- Zapytał szybko Deidara.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:54, 27 Sty 2007    Temat postu:

- Nie, ale jeżeli dacie mi 15 minut to stworzę serum - powiedziała z uśmiechem.
- To może zaprowadzimy cię w jakieś wygodniejsze miejsce - zaproponował Deidara.
Po chwili reszta Akatsuki zaprowadziło Midori i Sasuke do pomieszczenia, w którym na półkach stało mnóstwo substancji płynów i nie tylko.
- Jeżeli będziesz potrzebowała jakiegoś składnika to mów - powiedział Deidara.
- Mam wszystko co potrzebuję - odpowiedziała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Sob 11:00, 27 Sty 2007    Temat postu:

Kiedy wyszli Midoir i Sasuke wybuchneli smiechem.
- No ładnie!hahaha..Obmacali cie równo- Mówiła z trudem łapiąc co chwial powietrze. Sasuke również zwijał sie ze smiechu. Po chwili jedak zamilkł... Midori także.
- Aż trudo uwierzyć, że ONI są nam wdzięczni...- Powiedział Sasuke.
- A ty przeciez nie chciałeś z nimi współpracować...- Powiedziała cicho Midori i spóściła wzrok.- Hmmm...My tu gadu gadu a praca wzywa...- Powiedziałą i zaczeła grzeać w torbie. Sasuke nie usłyszła jej słow i usiadł pod ścianą. Po jakis 20 min. Midori skończyła pracę.
- Idziemy?-


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:13, 27 Sty 2007    Temat postu:

- Jasne - odpowiedział Sasuke wuchodząc za nią.
- Już? - zapytał z niedowierzaniem Deidara, gdy razem wyszli z pomieszczenia.
- Prowadź do Itazury - odpowiedziała z uśmiechem.
Itazura wciąż była jeszcze nie przytomna.
- W takim razie trzeba jej to podać do żylnie - powiedziała Midori.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Sob 11:17, 27 Sty 2007    Temat postu:

Kiedy Midori juz miała wstrzyknąć płyn do ciała dziewczyny zatrzymał ja zdegustowany Hidan.
- Nie ufam ci... I nie pozwole, abym stracił ją...
- Ale jej nie stracisz...
- Nie o to chodzi.... Przeciez to ona mnie...Nie pozwole...
- HIDAN! Przestać- Powiedział juz bardzo zdenerwowany Deidara...
- Ona powybija nas jak muchy...W końcu ciebie tez zabije...- Wtrącił Kisame. Hiadn jednak nie miał zamairu sie wycofać... Midori postanowiła zaryzykować. Wstrzykneła Itazurze tylko połowe zawartości szczykawki, bo została odepchnieta przez Hidana...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:20, 27 Sty 2007    Temat postu:

- Zgłupiałeś Hidan? - warknął Deidara.
- Myślę, że taka dawka wystarczy żeby pozbyć się pieczęci - powiedziała - Ale nie wystarczy by pozbyć się jej "podwójnej osobowości" - dodała wstając.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Sob 11:32, 27 Sty 2007    Temat postu:

Hidan uśmiechnął się złosliwie. A jednak postawił choć w części na swoim. Miori i Sasuke zosali odprowadzeni do Konohy...
- Przepraszam...- Powiedziaął gdy już Akatsuki odpuścili ich.
- Za co?- Zapytał zaskoczony Sasuke...
- Za to co teraz zrobię...- Powiedziałą i przytuliła się do niego wspinając się na palcach...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:41, 27 Sty 2007    Temat postu:

***

Sakura nie mgła wymazać z pamięci to co widziała. Miała wrażenie, że Midori ją okłamała... Że zrobiła to złośliwie.

***

Itachi odzyskał przytomość, ale nie pamiętał nic co działo się w czasie gdy Midori i Sasuke byli w ich kryjówce...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Sob 20:20, 27 Sty 2007    Temat postu:

Przedf Midori nagle wybiegła Sakura, która wzrkoiem chciała ją zamordować.
- Co ty sobie myslisz co?! Wszystko widziałam! Jestes kłamcą!- Krzyczała niemal płacząc...Midori szybko zrozumiała o co chodzi...Pocałunek z Sasuke...
- Boże...Wybacz...Wiem...Źle zrobiłam, wybacz, ale...-
- Co ale? Co ale?!
- To on mnie pocałował! A ja chyba jednak cos do niego czuje! Dobrze! Nie chce cię ranić! Skończe z tym...Sasuke jest już zdrowy więc skończona jest moja misja...Odejde...- Powiedzia a w jej oczach równiez pojawiły się łzy. Nazajutrz juz od rana Midori szamotała się po pokoju zabierając swoje rzeczy i pakując je do torby. Już miała wychodzić, gdy nagle rozległo sie pukanie.
- Wejść!- Krzykneła...Wiedziałą, że to Sasuke...
- Co ty robisz?- Zapytałz askoczony.
- Odchodze...Wyzdrowiałeś i już moja misja dobiegł akońca...Będę tęsknić...- Powiedział nawet nie spoglądając na chłopaka. Sasuke wiedział, że cos nie tak. Złapał ją za ramie.
- Co sie stało?- Midori spojrzała na niego ze smutkiem...


***

Przy Itachim siedział Deidara...Gdy Uchiha zapytał co się wydarzyło Deidara powiedział mu o wszystkim...To był dla Itachiego wielki szok...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:17, 28 Sty 2007    Temat postu:

Miał za złe Hidanowi, że nie pozwolił wstrzyknął Itazurze całego płynu. Teraz ma rozdwojenie jaźni... Podwójną osobowość...

***

- Nic. Po prostu muszę wrócić do wioski - odpowiedziała.
Po jej policzku spłynęła samotna łza.
- Co ona ci powiedziała? - spytał Sasuke. Od razu podejrzewał Sakurę.
- Cokolwiek mówiła, miała rację - odpowiedziała pakując resztę rzeczy.
- Dobrze wiesz, że ona zrobi wszystko, żeby się ciebie pozbyć - warknął Sasuke.
- Wybacz Sasuke, ale czekają na mnie w mojej wiosce. Wiedzą już o antidotum na pieczęć... No i czeka mnie rozprawa...
- Rozprawa?
- Tak, za to, że dałam ci nasz tajny lek... Od niego zależy czy wmnie wygnają - mruknęła w odpowiedzi.
- Midori...
- Żegnaj - powiedziała omijając go i wychodząc z domu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Nie 20:53, 28 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke chciał pobiec za nia...Ale co by to zmieniło...Raczej nic...Spuśił głowe i wyszedł z emieszkania. Spojrzał jeszcze z utesknieniem na odchodzącą dziewczyne. Aż mu się płakać zachiało...Stracił nastepna osobę, którą kochał...

***

Itachi chciał by zostawiono go samego... Czy Itazura nadal bedzie go kochać... Czy coś nadal będzie do niego czuc....Jak on sam ma zyc z tą świadomością...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:59, 28 Sty 2007    Temat postu:

***

Sasuke bezsensownie przechadzał się po Konoha. Starał się nie myśleć o Midori... I starał się zapomnieć w jakim stanie widział Itazurę.
- Cześć Sasuke-kun - powiedziała radośnie Sakura.
- Jesteś z siebie zadowolona? - warknął Sasuke.
- Co? - Sakura nie ukrywała zaskoczenia.
- Nie wiem co powiedziałaś Midori, ale zadziałało - mruknął przyspieszając kroku.

***

Midori wolnym krokiem wyszła z Konohy. Jeszcze raz spojrzała na wioskę... Wiele więcej trzymało ją w kaju liścia, niż mgły...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Nie 21:09, 28 Sty 2007    Temat postu:

- O co ci chodzi?- Zapytała...
- O to co powiedziałeś Midori... Ni ezmuszaj mnie abym pockochał kogoś kogo nie chce! To moja decyzja! Rozumiesz?!
- Ale Sasuke...Ja...Ja cie kocham!
- Dzieki, ale ja ciebie nie...
- Sasuke!!!
- Nie!
- Proszę...Wysłuchaj mnie!!
- Po co?! Przeciez i tak nic to nie zmieni! Nienawiedzę cię!!!- Krzyknął i pobiegł przed siebie...

***

Midori także pobiegł przed siebie...Chciała jak najszybciej obuścić to miejsce gdzie sioę zakochała...Gdzie poznała chłopaka marzeń..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:35, 28 Sty 2007    Temat postu:

Midori szybko dotarła do wioski mgły. Tam stało się coś co bardzo ją zdziwiło. Cała wioska czekała i nikt nie winił jej za ten tajemny lek. Wszyscy witali ją jako bohaterke...

***

Sasuke wrócił szybko do domu. Opadł bezwładnie na łóżko i zaczął wpatrywać się w sufit. Nie mógł tego znieść... Możliwe, że już nigdy nie zobaczy Midori...

***

Itachi chodź tego nie powiedział, był wdzięczny Midori za to, że mu pomogła... I to z chęcią. Na dodatek nic za to nie chciała... I gdyby nie Hidan wyleczyłaby też Itazurę...

***

Midori szybko wróciła do swojego domu w swoim klanie. Chodź była członkiem klanu mieszkała sama. Często podróżowała po innych krajach, ale nigdy nie trafiła na taką wioskę jak Konoha... Zostawiła wszystkie swoje rzeczy, zabrała tylko notatki Kabuto i poszła je zanieść do tamtejszego Kage. Ludzie patrzeli na nią całkiem inaczej niż przed wyprawą do Konohy. Podróżowała tylko dlatego, bo nie była zbyt lubiana w wiosce mgły... Teraz nawet chłopcy patrzeli na nią inaczej... Ale ona to ignorowała... Dla niej liczył się tylko Sasuke.

***

Pomyśleć, że to wszystko przez Sakurę... Przez to, że ona zawsze chce postawić na swoim... Wykorzystała to, że Midori nie chciała nikogo zranić... Teraz Sasuke nie wiedział czy kiedykolwiek jej to wybaczy...

***

- Słyszałem, że przyniosłaś nam dobre wieści - powiedział Kage.
- Można to tak określić... - powiedziała smutno kładąc na biórku notatki Kabuto.
- Czy ktoś zna recepturę? - spytał.
- Prawie... - odpowiedziała.
- Co znaczy prawie?
- Znaczy, że... A nie ważne - mruknęła wychodząc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 18:37, 29 Sty 2007    Temat postu:

Kage nie miał zamiaru już ją o nic pytać...Widać było, że nie miała na to ochoty
- No dobrze...Możesz iść...- Powiedział oddalając ją. Midori nie miała ochoty z nikim rozmawiać...Z nikim z wioski mgły...

***

Sasuke wciąż myślał o osobach, które kochał...Jakby tak się zastanmowić to Itazura zastąpiła mu matkę i siostrę..."Mogłaby być fajną szwagierką..." pomyślał i odrazu odrzucił ta myśl... Jak mu to wogóle do głowy przyszło...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:51, 29 Sty 2007    Temat postu:

***

Midori przechadzała się po wiosce mgły... Nic już ją tu nie ciągło... Wróciła wolnym krokiem do domu. Zaledwie zdążyła usiąść a ktoś zapukał do drzwi.
- Wejść! - krzyknęła.
- Witam panno Midori, przyprowadziłam Tenrai Inu - powiedziała miła staruszka.
- Tenrai Inu, psinko jak dawno cię nie widziałam - odpowiedziałą radośnie Midori.
Wielki owczarek niemiecki wskoczył na Midori i zaczął ją lizać po twarzy. Midori z ledwością zrzuciła z siebie ogromnego psiaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 18:55, 29 Sty 2007    Temat postu:

- No co tam? Jejku...Urosłeś czy jak?- Pogłaskała psiaka po pysku. Tenrai Inu radoiście szczekając zaczął bawić się z dziewczyną. Midori pomyślała, że jej wierny pies pomoże zapomnieć o Sasuke... Ale czy zapomnienie o nim cos da...Może tylko złamane serce...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:58, 29 Sty 2007    Temat postu:

Myślała też na tym żeby całkowicie zmienić swoje życie... Co jeżeli zaczęła by się inaczej ubierać, zachowywać, mówić? Może wyjdzie jej to na dobre... Może to jej pomoże zapomnieć o przeszłości i żyć normalnie?
- Ale śliny to ci napewno przybyło - mruknęła z uśmiechem wycierając twarz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 19:09, 29 Sty 2007    Temat postu:

Mineło kilka tygodni...

Rana Itachiego zaczeła ładnie się goic... Nici lekarskie rozpłynjeły się w jego ciele pozostawiając jedynie maleńką bliznę. Z Itazura rozmawiał tylko kilka razy przez ten ogromnie długoi czas...Przez te tygodnie nie ma ochcoty z nikim rozmawaić... Niewie czy może sobie do końca ufać...Boi się sama siebie... Boi się swojego zachowania... Tylko rozmaweia z Deidara, który przynosi jej jedzienie...

***

Sasuke juz psychicznie nie wytrzymywał...Musiał się z nią zobaczyć!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:24, 29 Sty 2007    Temat postu:

***

Midori zaczęła się już przyzwyczajać. Od dłuższego czasu jej najbliższym przyjacielem jest Tenrai Inu. Doszła do wniosku, że może jednak postara się zmienić... Zaczęła się ubierać bardziej jak jakaś księżniczka niż shinobi, ale wciąż nosiła ochraniacz mgły. Tenrai Inu wszędzie chodził z nią. Dzięki temu czuła się lepiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 19:29, 29 Sty 2007    Temat postu:

Itazura postanowił w końcu wyjść na zewnątrz... Bała się z kimkolwiek rozmawiać.. Sądziła, że jedynym jej przyjacielem jest teraz Deidara... Do Itachiego bała się podejść, a tym bardziej spojrzeć mu w oczy. Hidana już tak bardzo nie nienawidziła, ale jednak nie czuła do niego wielkiego zaufania. Czuła się teraz jak jakaś warioatka. Itachi też nie chciał dłużej czekać. Kiedy ją tylko zobaczył rozłożył ramiona i przytulił ja jaktylko mógł najmocniej.

***

Sasuke spakował swoje rzeczy i w nocy postanoił uciec...No przynajmniej uciec i wrócić...Musiał zobaczyć się z Midori...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:36, 29 Sty 2007    Temat postu:

***

Midori lubiła nocne przechadzki. Czasami zdarzało jej się, że chodziła pod bramą mgły. Chodź przypominało jej to wszytskie wyprawy do innych wiosek (a najbardziej Konohe) to i tak lubiła tam chodzić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mu-an
Jounin



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Z daleka...;]

PostWysłany: Pon 19:39, 29 Sty 2007    Temat postu:

Sasuke biegł tak szybko jak tylko mógł...Nawet nie zastanawiał się czy go wpuszczą... Był przekonany, że jeśli nie to jest w stanie nawet zabić...

***

Itazura szybko wyrwała się z jego objęć i ze przezrażeniem w oczach wbiegła do swojego pokoju...Itachi już sam niewiedział co ma na ten temat myśleć....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sasuke Uchiha
Chuunin



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:42, 29 Sty 2007    Temat postu:

***

- Nie wejdziesz - powiedział oschle strażnik - Nie masz przepustki
- Musicie mnie wpuścić! - krzyknął Sasuke.
- To co musimy, a co nie już jest naszą sprawą. Bez przepustki nie wejdziesz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Naruto Strona Główna » Dlaczego ... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następny
Strona 13 z 16

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
iCGstation v1.0 Template By Ray © 2003, 2004 iOptional




fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Regulamin